Kategorie: Wszystkie | Ciekawostki | NBA | Ogólnie | Polska koszykówka | Sprzęt
RSS
poniedziałek, 12 stycznia 2009

   Dopiero teraz mogłem oglądnąć mecz bos@cle więc dopiero teraz o nim coś wspomne. Boston w Cleveland został poniżony, zrównany z parkietem, (w chwili kiedy pisze tego posta Boston sie przełamał i wygrał z Toronto, ale moim zdaniem to ich nie podbudowało w 100%) psychika im siadła i chyba siądzie na dłużej. Oglądało się bezradność w konfrontacji z fenomenalną obroną i dobrym zgraniem w ataku.

Lebron 

   Pierwsza kwarta tylko na początku wyglądała na wyrównaną, do głosu szybko doszli Cavs i nawet nie sam James a jego podania. Cavs grali przez cały mecz zespołowo, widzieli siebie nawzajem na boisku. Celtowie za to już w samej końcówce mieli strate za stratą, błąd 24s stał się dla nich chyba normną i często oddawali również rzuty z trudnych pozycji. Inna sprawą jest skuteczność bostończyków, która prezentowała się bardzo źle, poza tym nie było w ich zespole kogoś kto chociaż spróbowałby wziąć ciężar gry na siebie. Nie istniał Pierce, Allen ani Garnett nikt z wielkiej trójki. Rondo też nie zachwycił o ile dobrze pamiętam to nie miał punktów z pola, a jeśli miał to nie tyle do ilu nas przyzwyczaił. Końcówka meczu to totalne poniżenie aktualnych mistrzów, kiedy Doc Rivers ściągnoł swoją wielką trójke widać było na ich minach wyraźny grymas a Garnett gadał o czymś z Casselem i Allenem tak jakby chciał mieć ten mecz już sa sobą. Czy to początek a może i już środek końca bostonu. Czy maszyna, która tak naprawde postawiła wszystko na jedną karte w tamtym sezonie (i wygrała) już się wypaliła ? Chyba nie do końca, ale potrzebują nowego oleju, jakiejś świeżości, która odmieni ich gre, potrzebują ławki, skuteczności bez tego moim zdaniem ani rusz.

Mo 

Pozdrawiam 

14:59, basketpl , NBA
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 stycznia 2009
   Wszystko do przeczytania coś o nim i skąd go zdobyć TUTAJ , ja jestem po pierwszym artykule i wrażenia jak najbardziej pozytywne. 
piątek, 09 stycznia 2009

 Tytuł dość mocny, ale mocny jest i dzisiejszy mecz. Podążając za supergigantem zapowiadam mecz Bos@Cle. Jeśli miałbym wybierać najlepszy finał konferencji wschodniej to rozegrał by się on właśnie między Bostonem a Cleveland. Młodsi, głodni sukcesu kontra już doświadczeni bardziej spokojni.

Lebron James 

  Cavs są niewątpliwie na fali wznoszącej, a Celtowie ostatnio z tej fali spadli, co więcej twierdza LeBrona Jamesa i spółki w tym sezonie jeszcze nie została zdobyta. O tym, że gra się tam trudno ostatnio przekonali się panowie z teamu Charlotte Bobcast - przegrali jeśli dobrze pamiętam około 30 punktami. Oglądnołem kawałek tego meczu i moge powiedzieć jedno LeBron MVP 08/09. A reszta wspiera go wyśmienicie co pokazała druga kwarta grana praktycznie przez rezerwy. Szczerbiak, Gibson, trójki im same wpadały, co więcej luke po Big-Z dobrze wypełnia Varejao. Więc chociaż deski wyglądają "nazwiskowo" lepiej po stronie Bostonu (za sprawą Garnetta) to ja jednak myślę, że walka będzie niezwykle wyrównana.

 

Boston

 

  Idąc dalej Boston ostatnio przegrywa wszystko i z wszystkimi, jak już pisano na Supergigancie jest to mecz mający niezwykłe znaczenie pod względem psychologicznym dla Celtów, tak jak moim zdaniem mecz z Lakersami ich troche załamał - tak ten może ich podnieść i załatać dziure, która w łodzi sterowanej przez Riversa powstała. Ale luka ta nie zostanie załatana bez "kapitana" Rajona Rondo. Od niego w tym meczu będzie zależeć bardzo wiele, na początku był na poziomie All-Star teraz spad, spadł dyrastycznie jeśli ma się podnieść to jest to najlepszy moment. 

 

Rajon Rondo
 

  Tak więc oglądamy zatonięcie lub załatanie łodzi o 2:00 w Canale+. 

19:14, basketpl , NBA
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 stycznia 2009

   Ostatnio przeczytałem bodajże dwie notki o tym jak oglądać archiwa i w żadnej nie padła najprostsza, najszybsza, najłatwiejsza metoda.

Tak więc przedstawiam strone OneNation . Myśle, że nie trzeba chyba wyjaśniać co i jak, jednak jest kilka chaczyków. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale mecze nie zawsze się odtwarzają i tak:

a) jeżeli napis mówiący o godzinie meczu i kto gra otworzy się od razu to możemy się cieszyć naszą grą

b) jeżeli będzie się trochę dłużej buforować napis, ale jakoś da rade i potem już na napisie tego buforowania nie będzie to mamy myśle ok 60% szans, że oglądniemy wcześniej wybrany mecz

c) jeżeli napis ładuje się bardzo długo, praktycznie cały czas coś sie na nim pojawia (chodzi mi o ten taki buforujący się kwiatek z procentami) to na 85% nie oglądniemy

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, są to tylko moje spostrzeżenia, a teraz oglądajcie.

Pozdrawiam 

14:54, basketpl , NBA
Link Komentarze (1) »
niedziela, 04 stycznia 2009

Do kadry polski ? Kto widział dzisiejszy mecz Anwil - Polonia ten wie o co chodzi. ŁUKASZ KOSZAREK - nic dodać nic ująć gra w 3ciej i 4tej kwarcie z Millerem to klasyk, Miller zdobywał punkty praktycznie bez obrony dzięki świetnym podaniom Łukasza między dwoma obrońcami. Zacznijmy może widzieć to co mamy w Polsce i doceniać to, a nie szukać nadziei za oceanem czy dalej.

Łukasz Koszarek 

 

  Pochwaliłem Koszarka pora coś o meczu wspomnieć. Oólnie oceniam go pozywynie, szczególnie pierwszą, bardzo wyrównaną połowe. Ten mecz miał być przedewszystkim pojedynkiem rozgrywających, chyba Wiecie kto tą rywalizacje wygrał ?  Szkoda, że w 3 kwarcie Polonia waliła głową w mur, Harrington nie rozgrywał a starał się wziąść ciężear gry na siebie co mu moim zdaniem nie wyszło. 4 kwarta to powtórka trzeciej. Plus trzeba postawić przy Ansleyu, który przeżywa drugą młodość w stolicy. Ale po dzisiejszym meczu zapamiętajmy kandydata numer jeden na rozgrywającego kadry: Koszarka.

wtorek, 30 grudnia 2008

   Przed sezonem napewno niewielu eksportów myślało, że Cavs będą tak dobrze grać jak możemy to dzisiaj oglądać. Oglądałem dwa mecze z Lebronem i spółką w roli głównej, oba wywarły na mnie b. pozytywne wrażenie. Nie ulega wątpliwości kto jest królem w Cavs (czyt. liderem), ale wokół niego gromadzi się coraz mocniejsza szlachta.

 

mo williams

   Na pierwszy ogień Mo Williams - bardzo dobry PG, obdarzony dobrym rzutem z dystansu. Świetnie widzi co się dzieje na bosiku nie gra na siłe, a raczej zachowawczo, najlepiej rzuca wolne w Cleveland (skuteczność na poziomie 95 %).

 

Ilgauskas

   Jako drugi w kolejności Big Z. Chociaż w Cleveland jest juz długo to właśnie teraz widać jak jest on pomocny, w meczu z Miami początkowe minuty gry to gra praktycznie cały czas na Ilgauskasa, który bardzo dobrze radził sobie pod tablicami. Ponadto potrafi zaskoczyć rzutem za trzy punkty, a w NBA mało jest takich graczy na tej pozycji.

Do tego arsenału dochodzi oczywiście jeszcze Delonte West i Ben Wallace. Chociaż ten drugi to raczej zawodnik defensywny aniżeli ofensywny. Co jeszcze przemawia za Cavs - teraz już doświadczenie, już grali w finałach z San Antonio, co prawda nic wielkiego nie pokazali, ale zdobyli cenne doświadczenie. Pozatym co cechuje wielkie drużyny ? To, że umieją się podnieść i przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść. Tak było z Miami, Cavs przegrywali, ale sie nie poddawali, Lebron poprostu w tej kwarcie grał jak na następce M.J.'eja przystało. Widział wszystko, grał bardzo zespołowo, ale sam też zdobywał punkty. A z drugiej strony poddenerwowani gracze "Żarów" gubili piłkę co "Kawalerzyści" bardzo dobrze wykorzystywali. Kolejny argument przemawiający za "Cavs na mistrza" to:

Lebron 

  Lebron James, nie będe mówił o tym czy godny następca Jordana czy nie. Gra jak gra, a gra wyśmienicie. Według mnie najlepszy w tym sezonie w NBA. Widzi wszystko, umie wziąść ciężar gry na siebie, świetny w defensywie, silny i szybki (co rzadko idzie w parze). Jedyny mankament to rzuty wolne, pod względem procentowym dopiero piąty w swojej drużynie co jest raczej słabym wynikiem.

W notce nie chciałem powiedzieć czegoś w stylu "Cavs mają mistrza w kieszeni", a raczej przedstawić dlaczego Cavs się liczą w walce o tytuł.

Pozdrawiam i szczęśliwego Nowergo Roku 

15:20, basketpl , NBA
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 grudnia 2008

 Wracam z kolejnym wpisem, jestem świeżo po oglądnięciu meczu Bank BPS - Turów Zgorzelec. Do tego momentu tylko czytałem jak to w Turowie źle się dzieje, zaczęło się jeszcze przed odsunięciem Filipovskiego od drużyny, a to co dzisiaj zobaczyłem to kompletna porażka.

 Może ktoś powie, że Kwidzyn jest w formie, ale mi tu głównie chodzi o styl Turowa (chociaż uważam że gospodarze również nie grali na najwyższym poziomie). Praktycznie żadna akcja nie była ułożona, a nie przepraszam raz rozrzucili chłopaków z BASKET'u. RAZ to za mało, dobrze, że był Witka, a potem Milkovic ze swoimi trójkami bo tak to nic, mógłby być "blow out". Miałem dużo uprzedzeń co do nowego Turowa przed sezonem i wszystkie one się sprawdziły - nie ma zgrania, nie ma liderów (może oprócz Witki - według mnie aktualnie najlepszy zawodnik Turowa), nie ma dobrego rozgrywającego, który mógłby pokierować swoimi partnerami, aż przykro się na to patrzy. Z takim zespołwem wylatuje z głowy upragnione mistrzostwo, a chyba nawet i jakikolwiek medal. Słowem TRAGEDIA

PS1. Postaram się teraz częściej pisać, ale już nie tylko o PLK.

PS2. Co mnie jeszcze dobiło w tym meczu - komentarz, gdzie sie podział Adam Romański ? (dobra wiem jest w Słupsku :P), ale bez przesady Witka trzeci raz z rzędu rzuca trójke przez ręce rywala na co komentator nie reaguje. Może jakieś małe WOOOOOOOW albo coś w tym stylu. 

poniedziałek, 03 listopada 2008

    Wczoraj pierwszy raz miałem okazję obejrzeć mecz PLK sezonu 08/09. Stało się to przypadkiem, skakałem po kanałach nagle TV Polonia i wyskakuje Turów - Atlas Stal.

Ale wrócmy do tematu, jako że to mój pierwszy mecz tego sezonu, od razu rzucił mi się w oczy, a dokładniej uszy nowy głos kometatorów. I to od nich zaczne, nie chce oceniać kwestii merytorycznych chociaż tak naprawde to jest chyba najważniejsze, chce tylko wyrazić swoją opinię: znacznie bardziej wolałem Adama Romańskiego, ten pan każdy mecz przeżywał i przyjemnie się tego słuchało a tutaj troche takie gadanie bo trzeba...

Sam mecz oglądałem gdzieś tak od połowy 1-szej kwarty i od razu zauważyłem wielki chaos w ataku i obronie zespołu gości, który towarzyszł im do końca meczu. Turów rozbijał obrone Atlasa często najprostszymi pick'n'rollami, dwóch Ostrowian zostawało przy jednym graczu Turowa, a drugi dostawał podanie i miał czystą drogę do kosza, bo pomocy ze strony innych nie było... Ogólnie to odebrałem wrażeni, że każdy kto chciał mógł wejść dwutaktem pod kosz gości, a oni tylko by się patrzyli. Z drugiej strony Turów bardzo często miał czyste pozycje na obwodzie co wykorzystywał, a goście stali po kilku w jednym miejscu. Z drugiej strony Turów zaskoczył mnie mimo wszystko negatywnie, gdzie się podział tamten Turów, może to przez sentyment, a może nie, ale porównywałem każdego z graczy do Logana, Kelatiego i nikt mi nie pasował. Teraz obwód moim zdaniem mają znacznie gorszy, nadrabiają pod koszem gdzie dobrze spisuje się Turek. Dziwi mnie też dlaczego Witka grał tak krótko, moim zdaniem to on w tym sezonie powinien być liderem tej drużyny. Ciężko wyciągać jakieś wnioski co do obrony czy ataku Turowa bo Atlasa na tym parkiecie poprostu nie było. Warto wspomnieć coś o polakach i tak:

1. Iwo Kitzinger: moim zdaniem to wciąż jeździec bez głowy, po dobrej akcji podpala się tak, że nikogo nie widzi i chce sam zdobyć punkty, potem zaczął coś podawać, ale moim zdaniem nie jest on najlepszym rozgrywającym, jak wspomniałem za często się podpala.

2. Krzysztof Szubarga: i tu średnio wiem co napisać, akcji skonstruować nie umiał, ale nie wiem czy spowodowane było to tym, że jego partnerzy nie umieli wychodzić dobrze na pozycje, czy on nikogo nie widział. Może i to i to ponieważ często rozpaczliwie szukał zasłony, po której rzucał trójke - raz wpadła raz nie.

3. Bartek Bochno - pokazał się chyba z dobrej strony, może niewiele wniósł, ale miał 2 akcje 2+1 i za to należy mu się pochwała.

Podsumowując: Turów to już nie ten sam Turów co w zeszłym sezonie, moim zdaniem gorszy, mecz słaby i denny.

PS. Zauważyliście "Wielką" kampanie reklamową na stronie plk.pl ?

PS2. Filipovski na ten mecz założył bardzo gustowną marynarkę, nie wiem czego, ale rzuciło mi się to w oczy :P

Pozdrawiam 

czwartek, 02 października 2008

Z Brentem Petwayem.

 

Po prostu głowa nad koszem. Dlaczego teraz o nim pisze ? PONIEWAŻ DOSTAŁ SIĘ DO NBA. Dokładniej do Memphis Grizzlies, w tamtym sezonie grał w zapleczu NBA: D-League, co więcej wygrał tam konkurs wsadów. Jeśli w tym roku pojawi się na NBA SDC to stawiam na niego całą kase =) (no dobra bez przesady różne rzeczy się dzieją). Wiem, ze news troche w stylu świata koszykówki, tzn. taki bardziej informacyjny aniżeli refleksyjny, ale moim zdaniem na tego pana warto zwrócić uwagę. Aha pewno się już domyślacie - znowu niestety nie oglądnołem PLK.

poniedziałek, 29 września 2008

 Nie widziałem bo nie ma sensu oglądać koszykówki przez internet w moim przypadku z powodu szybkości łącza. Po polsku mówiąc na moim ekranie wyglądało to mniej więcej tak, że zawodnik ma piłke, a zaraz widze obrazek jak piłka jest w koszu :P Mniejsza z tym.

Kto najbardziej zawiódł ? Zdecydowanie ANWIL ! To początek sezonu, zgadza się, ale wszyscy inni pretenenci swoje mecze wygrali, pozytyw jest tylko jeden - z dobrej strony pokazał się Henderson, przynajmniej w statystykach.

Nie będzie już więcej takich bezsensownych wpisów obiecuje, załatwie sobie szybzy net i będzie cacy, a kolejne emocje już w środę.

PS. Pisałem, że powtórka meczu Słupsk - Poznań będzie transmitowana w TV Polonia o 22:15. Nie wiem czego, ale jej tam nie było (były jakieś skoki narciarskie) już nie pamiętam gdzie przeczytałem o tym, że ta powtórka miała mieć miejsce, ale jestem na 90% pewny, że się nie pomyliłem. Sorry za złe info.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Zakłady sportowe